Militaria - wszystko o broni i wojsku

Atomowy nóż w plecy. Wielka Brytania zrezygnuje z arsenału nuklearnego?

 
ocena: 3.5 (477)

- Brytyjska broń jądrowa to tykająca bomba, katastrofa wisi na włosku - alarmuje William McNeilly, marynarz Royal Navy, który do niedawna służył na atomowych okrętach podwodnych. Rewelacje, jakie opublikował w internecie, ponownie stawiają pytanie o przyszłość brytyjskiego potencjału nuklearnego.

- On jest gotów wbić nóż w plecy Wielkiej Brytanii, żeby dorwać się do władzy - grzmiał podczas niedawnej kampanii parlamentarnej minister obrony Michael Fallon, zarzucając przywódcy laburzystów Edowi Milibandowi, że w zamian za poparcie ze strony szkockich nacjonalistów jest w stanie zrezygnować z broni nuklearnej. Wywołany do tablicy Miliband ripostował, że bezpieczeństwo kraju jest dla niego najważniejsze.

Te przedwyborcze przepychanki po zdecydowanym zwycięstwie torysów to już historia, jednak sprawa potencjału atomowego pozostaje otwarta. W ostatnich dniach marynarz William McNeilly, który pełnił służbę na nuklearnych okrętach podwodnych, opublikował w internecie raport w którym twierdzi, że procedury i praktyki dotyczące bezpieczeństwa przechowywania broni masowego rażenia przez brytyjską marynarkę wojenną pozostawiają wiele do życzenia.

25-latek, któremu grozi za to więzienie, przekonuje, iż brytyjski arsenał jądrowy to tykająca bomba, a stan techniczny jednostek oraz system zabezpieczeń w bazie okrętów w szkockim Faslane jest dramatycznie słaby. Dowództwo Royal Navy zaprzecza rewelacjom McNeilly’ego, a jednocześnie zapowiada przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia w tej sprawie.

Oceń ten artykuł:

Podobne:

Dołączenie Ukrainy do NATO mogłoby sprowokować wojnę z Rosją

To scenariusz prosto z koszmaru, którego boi się zarówno Europa, jak i reszta świata zachodniego - agresywna Moskwa wypuszcza swoją potęgę militarną, najeżdżając na Europę i pogrążając świat w chaosie. Pomimo strachu, że potencjalna wojna zawierałaby w sobie broń nuklearną, Australijski ekspert i były szpieg twierdzi, że istnieje o wiele bardziej prawdopodobny wynik. Jest on prawie równie przerażający. "Czerwoną linią w piasku jest to, czy NATO przyjmie w swe szeregi Ukrainę" mówi profesor Paul Dibb, Australijsko Rosyjski ekspert, donosi news.com.au. "Będzie to postrzegane jako wezwanie do wojny."

Korea Północna przetestowała nowy pocisk. To może być najgroźniejsza broń Kim Dzong Una

Miał być w Moskwie na obchodach Dnia Zwycięstwa, ale został w Korei Północnej. Jednak tego dnia świat i tak usłyszał o Kim Dzong Unie. W sobotę północnokoreańskie media ogłosiły udany test rakiety balistycznej wystrzelonej z okrętu podwodnego (SLBM). Wódz osobiście nadzorował próbę pocisku, nad którym inżynierowie pracowali już od dłuższego czasu. Po raz pierwszy udało się przeprowadzić test nowej broni z zanurzonej jednostki. Wszystko wskazuje na to, że manewr zakończył się sukcesem i Korea Północna jest o krok od umieszczenia głowic nuklearnych na pokładzie podwodnej jednostki.